Trzy wypady za miasto w Tennessee

Lipiec 21, 2016

great smoky i oststni dzien nash

Tennessee nigdy nie było na mojej liście. Nie wiem czy było u kogokolwiek. Może u fanów whiskey, country i Elvisa Presleya. Nie szaleje na punkcie żadnej z tych rzeczy/osób, więc raczej celowałam w stany zachodnie jako cel pierwszej podróży do USA. I przede wszystkim myślałam, że będzie to taka podróż bez przerwy, w samochodzie i budzeniem się codziennie w innym miejscu. Kolejny przypadek w moim życiu sprawił, że jednak za pierwszym razem trafiłam do małego stanu na południowym wschodzie. Tennessee to zielone wzgórza, skały, ogromne lasy i miasta zakończone na -ville. Nashville, Knoxville, Maryville, Clarksville. A stolica stanu Memphis kończy się na -phis. Dlaczego?

W słoneczne weekendy całe rodziny pakują duże bagażniki dużych samochodów i ruszają. Na biwak, na camping, pod namiot, z przyczepą, na rowerach, w łódkach. Grillują, wędkują, chodzą po stanowych parkach.

Great Smoky Mountains

Lub po jednym dużym Parku Narodowym Great Smoky Mountains. Ten wypad opiszę szybko jako pierwszy, bo chcę mieć z głowy. Był to nasz ostatni weekend przed powrotem do domu, a ja bardzo chciałam przejść kilka szlaków w górach zanim wrócę na wielkopolskie niziny. Błąd. Wielki błąd. Nasz ostatni weekend okazał się amerykańskim długim weekendem i jeszcze więcej dużych rodzin w dużych samochodach wpadło na ten sam pomysł. CAŁY dzień spędziliśmy w samochodzie, w korkach i w kłótniach, bo to wszystko moja wina, bo to ja wymyślam jakieś wycieczki. Najdłuższy korek by w wesołym miasteczku Pigeon Forge. I nazwałam je tak nie dlatego, że ludzie są weseli, ale naprawdę wygląda jak wesołe miasteczko, gdzie muzeum Titanica ma kształt statku uderzającego o górę lodową. Już bardziej dosłownie się nie dało. Drugi korek był w Gatlinburg, które przypomina Karpacz w turystycznym szczycie sezonu. Gdy w końcu zatrzymaliśmy się na szczczycie jednej z gór, słońce nagle zaczęło zachodzić. Przypomniało nam się, że park jest już w innej strefie czasowej i uciekła nam kolejna godzina. Poza tym park bardzo ładny… chodzą po nim niedźwiedzie, a góry są rzeczywiście smoky. Jeśli tam traficie, polecam. Omijajcie tylko długie weekendy. Co oprócz wnerwu wynieśliśmy z tego wypadu to kolejny stan liźnięty. Zrobiliśmy kilka kroków po Karolinie Północnej.

collage

collagesmokysmoky8

collage3

smoky10smoky7

smoky14

smoky13

collage4

Fall Creek Falls

Park stanowy z wodospadami. Wspominamy dużo lepiej, bo udało nam się pospacerować trochę w górę i w dół. Wiecie jak pokonać lęk wysokości? Iść do parku, gdzie nie ma innej drogi niż ta przez most wiszący nad wodospadem. Są miejsca na biwak, na grilla, jest jezioro i co chwile mija się scenic route/scenic view, czyli przepaść, skała, las, wodospad. Fajnie.

fall2

fall1

collage

fall7

falls9

fall6

DCIM100MEDIA

falls12

collage2

falls13

Jack Daniel’s Distillery

Gdy masz dość natury zawsze możesz napić się whiskey. A to najlepiej zrobić u samego Jacka Daniela w Lynchburgu. Darmowe wycieczki z przewodnikiem ruszają co pół godziny. Schemat podobny jak w browarach i winiarniach. Destylarnia mieści się na wzgórzu i sporo ogląda się na zewnątrz. Trzy ciekawostki: wszystkie butelki whiskey jakie są na świecie pochodzą z tego miejsca, receptura i sposób produkcji są wciąż takie jak wymyślił w drugiej połowie XIX wieku pan Jack, pan Jack umarł poprzez kopnięcie nogą w sejf, który teraz oglądają turyści, ale być może to tylko nieprawdziwy element, który fajnie ubarwia historię. Lynchburg ma też klimatyczny plac, gdzie kupić można każdy możliwy przedmiot z logo Jack Daniel’s lub zjeść chopped pork w amerykańskim barze jak z filmu.

jack1

collage2

jack2

jack9

jack6

jack10

jack5

jack7

collage

Będąc w Tennessee podobno warto też zobaczyć Chattanooga i Lookout Mountain. Memphis i Nashville również, ale o nich innym razem. (o Nashville możecie już przeczytać tutaj).

Poczytaj też inne wpisy

  • Uwielbiam Smoky Mountains :) Wprawdzie byłam tylko raz, ale wystarczyło, żeby się zakochać. Klimat trochę jak w naszych polskich górach, chyba stąd ten mój sentyment. Cudowne zdjęcia!