Alternative Budapest

Luty 10, 2018

Narzekałam na 2017 rok. Za mało podróży, za dużo pracy, utknęliśmy w Poznaniu, coś poszło nie tak. A dziś porządkując zdjęcia na dysku, dotarło do mnie, że chyba byłam dla tego roku zbyt surowa. I może zbyt dużo oczekiwałam. Żałuję, że nie dokumentowałam tych dobrych momentów na bieżąco, ale nic straconego. Postaram się do nich wrócić w serii krótkich wpisów, które opublikuję w lutym.

Zacznę od spaceru po dzielnicy żydowskiej w Budapeszcie, jednego  z najciekawszych spacerów po europejskiej stolicy. Zwiedzanie z przewodnikiem nie należy do naszych ulubionych rozrywek, ale tym razem warto było zrobić wyjątek. Trafiłam na stronę Alternative Budapest z nietypowymi pomysłami na poznanie miasta. Najchętniej wykupiłabym wszystkie. Street Art Workshop czy Street Food & Craft Beer Tour brzmiały bardzo dobrze, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na 3-godzinny spacer po Erzsébetváros, dzielnicy żydowskiej, która tętni życiem i kulturą alternatywną. W tym wypadku wyjątkowo żałuję, że nie usiadłam do pisania od razu po spacerze, sporo ciekawych historii, które opowiadał nasz 21-letni przewodnik, mi przez to umknęło.

Pokochałam ten spacer przede wszystkim za to, że mogłam obejrzeć najważniejsze w mieście murale, w tym ten najstarszy. Zobaczyć drugą największą na świecie synagogę. Odwiedzić lokalne sklepy z rękodziełem, księgarnie, galerie i wystawę tatuaży. Dowiedzieć się, że urban art w Budapeszcie to nie tylko murale, ale też niezliczona liczba naklejek, odnoszących się do ważnych politycznych i społecznych kwestii. Przy okazji przez te trzy godziny pada ogromna liczba nazw ciekawych restauracji, pubów, klubów i galerii, które warto odwiedzić. Nie sprzedam ich Wam w tym wpisie, sami musicie się wybrać na taki spacer. Jest sporo darmowych wycieczek w tym klimacie np. tutu. To, co koniecznie polecam, ale polecają to też wszystkie przewodniki, to wieczór w kultowym Szimpla Kert, które jest wisienką na torcie jeśli chodzi o alternatywną kulturę Budapesztu.

Poczytaj też inne wpisy